Samstag, 31. Mai 2014

Torby z materialu na zakupy, zamiast plastiku / lniane, bawelniane, jutowe a moze wiklinowe koszyki i inne sposoby od Reni






Witaj Mario. 
W odpowiedzi na twoja wiadomosc , chcialabym przyblizyc sie a zarazem zaglebic temat plastiku w naszym zyciu codzinnym . Moje pomysly ktore raz po raz przejawjam w zyciu, sa napewno juz ci znane. Plastik jest w tych czasach dookola nas i trudno walczyc z czyms co jest tak wszechogarniajace. Ja jednak nie poddaje sie w tej walce , staram sie myslec jak zyc zdrowo i ekologicznie, by pomoc sobie , innym i naszej kochanej Matce Ziemi. Dobrze wiemy jak dlugo torebka z plastiku rozklada sie w glebie, to ok 100 lat, Dlatgo tez jesli juz taka reklamowka wpadnie mi w rece , zabieram ja w domu , nie wyrzucajac do kosza z generalnymi odpadami tak jak to niestety czyni wiekszosc ludzi; wkladam ja do przeznaczonego dla niej miejsca. W momencie gdy jest juz ich duzo zabieram do punktu recyklingu z nadzieja, ze zosatnie ona przetworzona w dobrym celu. Osobiscie jestem zwolennicznka lnianych toreb. Zawsze gdy wybieram sie po zywnosc zabieram je ze soba by unikac jak najbardzej pakowania w folie , jezdze do zieleniakow z owocami i warzywami, mam taki jeden ulubiony na osiedlu. W warzywniku tym podoba mi sie to ze moge zapakowac swoje warzywa i owoce w torebke papierowa, Niestety pan sprzedawca podliczjac wszytsko wklada te juz zapakowane warzywa w papier do plastikowej torebki. Mysle , ze ktoregos dnia zaproponuje mu aby sprobowal zaopatrzyc sie torby papierowe...Aby calosc byla spojna. 

Po za tym droga Maria ostatnio odwiedzialam sklep Ikei i zakupilam mnostwo sloikow (butelek) szklanych aby poprzesypywac produkty suche wlasnie do nich, zatrzymac swiezosc i nie dopuscic plastikowych toksyn. Taki kacik w szufladze ze slojami roznej wielkosci jest lekarstwem dla oczu. Sam fakt tego iz sa ono zdrowo przechowywane, daje uczucie radosci. Po za tym chce zaopatrzyc sie w papier do zawijania kanapek, aby moc mojemu synkowi pakowac wlasnie w ten sposob jedzenie do szkoly. Mysle rowniez nad tym aby zakupic specjalny pojemnik ze szkla na owoce dla niego. Jest to plan do zrealizowania w najblizszej przyszlosci.

Im bardziej zaglebiam sie w swiat zdrowia, madrosci ludzkiej tym swiadomiej  jestem gotowa na to, by w tym wszytskim uczestniczyc. Bede starac sie uzywac plastiku jak najmniej , walczyc z tym dookola mnie, przekazywac cenna wiedze, zachecac ludzi do dbania o srodowisko, o Ziemie , ktora z miloscia nas traktuje , obdarza dobrocia , owocami , plonami. My rowniez mozemy dla niej dac cos od siebie-troske o jej lepsze jutro...

Z pozdrowieniami Twoja Renia. 



1 Kommentar:

  1. Droga Mario, przyszło mi do głowy, że może kogoś to zainteresuje: od lat zamiast "zwykłego" materaca z pianki, gąbki ( pochodne ropy naftowej a do tego niestety największa trucizna w czasie pożaru w domu) używam materaca bawełnianego wypełnionego łuską gryki. Zalet ma sto a żadnych wad:) Jest tani, ekonomiczny ( można dosypywac łuskę, kiedy się zbije i mamy materac jak nowy!), świetnie działa na kregosłup; zresztą zainteresowanych odsyłam na stronę producenta, którego moge polecić z czystym sumieniem (http://www.noweklimaty.com/materace/). Po jakimś czasie, jak raz spędziłam noc na "zwykłym" materacu, to doszłam do wniosku, że poza domem będę spała po prostu na podłodze, bo szkoda zdrowia:)

    AntwortenLöschen